33 czytanki o komunikacji

33 czytanki o komunikacji

„33 czytanki o komunikacji, czyli jak być dobrym lekarzem i nie zwariować” Tomasza Sobierajskiego, to nowy poradnik przygotowany w ramach Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. Materiał zawiera porady na temat tego jak reagować w trudnych sytuacjach, które pojawiają się w relacji lekarz – pacjent.

Poradnik „33 czytanki o komunikacji, czyli jak być dobrym lekarzem i nie zwariować” to napisane z dystansem historie z życia codziennego, pozwalające szerzej spojrzeć na kontekst relacji z pacjentem. Treść poradnika jest skierowana nie tylko do lekarzy, ale również do środowiska pielęgniarskiego, farmaceutów i studentów medycyny i wszystkich tych, których praca polega na kontakcie z pacjentem. Tomasz Sobierajski w zabawny sposób przedstawia sytuacje kryzysowe i sprawia, że problemy z pozoru niemożliwe do rozwiązania stają się proste.
Potraktujcie spotkanie z tą książką i ze mną (choć tylko pośrednio) jako zabawę – zgodnie z ideą Papcia Chmiela „ucząc, bawi, bawiąc uczy”. Swoje spostrzeżenia na temat relacji lekarz – pacjent ująłem w formie krótkich czytanek, do których możecie sięgnąć w drodze do pracy, przed snem, w toalecie, na nocnym dyżurze, na wakacjach, albo w przerwie między kolejnymi pacjentami” – pisze Tomasz Sobierajski we wstępie do poradnika.
Propozycje i rady powstały na podstawie wieloletniego cyklu wykładów i warsztatów, które sam autor prowadził dla lekarzy różnych specjalności w całej Polsce. Teksty są wynikiem wielogodzinnych rozmów z wybitnymi przedstawicielami profesji lekarskiej oraz tysięcy pytań, listów i wątpliwości ze strony specjalistów z zakresu medycyny, na które autor odpowiadał na co dzień.
Dr Tomasz Sobierajski jest socjologiem, badaczem, trenerem umiejętności interpersonalnych, adiunktem w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od blisko dziesięciu lat prowadzi wykłady i warsztaty dla lekarzy różnych specjalności z zakresu komunikacji lekarz – pacjent, ze szczególnym uwzględnieniem trudnych sytuacji. Wspiera lekarzy i placówki medyczne w procesach negocjacyjnych, związanych z postępowaniem w wypadku zdarzeń niepożądanych. Projektuje, opracowuje i koordynuje krajowe oraz międzynarodowe projekty badawcze zakresu mediacji, socjologii zdrowia i planowania kariery.
Pobierz: 33czytanki_Tomasz Sobierajski
Czy kluczem jest współpraca?

Czy kluczem jest współpraca?

Instytut Oświaty Zdrowotnej Fundacja Haliny Osińskiej we współpracy z firmą Roche przeprowadzili sondaż wśród lekarzy i farmaceutów. Przedstawiamy dwa punkty widzenia na jego wyniki.

Punkt widzenia lekarza praktyka

Obraz1
Dr n. med. Ernest Kuchar
specjalista chorób zakaźnych, pediatra, lekarz sportowy Katedra i Klinika Pediatrii i Chorób Infekcyjnych Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu
W ostatnich kilkunastu latach zaszły istotne zmiany w polskiej ochronie zdrowia. Co gorsze, zmiany związane z decyzjami rządzących bywają zaskakujące. Sytuacja ta sprawia, że lekarze mogą czuć się nieco zdezorientowani. Nie każdy nadąża za wszystkimi „nowościami” i potrafi sobie z nimi poradzić. Na domiar wszystkiego stale ewoluuje prawo medyczne oraz zmienia się polskie społeczeństwo. Rośnie świadomość pacjentów. Wszystko to razem w znacznym stopniu oddziałuje na nasze środowisko medyczne. Aktualna sytuacja polskiej ochrony zdrowia skłania do refleksji, dlatego Instytut Oświaty Zdrowotnej Fundacja Haliny Osińskiej we współpracy z firmą Roche podjęli się przeprowadzenia krótkiego sondażu wśród lekarzy i farmaceutów.
W sondażu zrealizowanym w dniach 3.04 – 24.04.2014 wzięło udział 209 losowo wybranych lekarzy (112 onkologów, 46 reumatologów, 33 nefrologów, 10 hematologów i 8 transplantologów) zatrudnionych w szpitalach oraz 50 farmaceutów zatrudnionych w aptekach szpitalnych. Celem sondażu było poznanie oceny prestiżu zawodu lekarza, udziału pacjenta w podejmowaniu decyzji dotyczących jego leczenia, czynników wpływających na wybór terapii oraz oczekiwań w tej dziedzinie, czynników wpływających na przestrzeganie zaleceń lekarza, roli farmaceutów i współpracy między nimi a lekarzami w procesie terapii, oraz czynnikami wpływającymi na wybór leków dostępnych w aptece szpitalnej.
Ankietowani lekarze w zdecydowanej większości (85%) uznali, że w ostatnich dziesięciu latach prestiż zawodu znacznie zmalał. Przyczyną takiego stanu rzeczy może być zapewne zwiększający się dostęp do wiedzy medycznej, która bezpowrotnie utraciła swój hermetyczny charakter oraz nagłaśniane przez media liczne skandale z udziałem lekarzy. Warto jednak zauważyć, że współczesny autorytet lekarza w oczach pacjenta oceniano jednak najczęściej na dobrym poziomie 5-7 punktów w skali 0-10. Większość ankietowanych lekarzy (2/3) wskazała jednocześnie, że autorytet ten ma znaczenie dla pacjentów, w co najmniej średnim stopniu, co pokazuje, że pomimo spadku prestiżu zawodu, lekarze nadal cieszą się zaufaniem pacjentów, dlatego Ci słuchają naszych zaleceń. Pojęcie prestiżu, pochodna szacunku społecznego należy oddzielić od posiadania autorytetu traktowanego, jako zdolność do przekonania pacjentów do postępowania zgodnego z naszymi wskazaniami.
Interesujące wyniki sondażu dotyczą wpływu pacjenta na wybór terapii. Rozkład odpowiedzi, bowiem przypomina rozkład normalny (krzywą Gaussa), co oznacza, że lekarze zaakceptowali współudział pacjenta w tym procesie. Relacje lekarz-pacjent wyraźnie się zmieniły z obserwowanego niedawno tradycyjnego modelu autorytarnego na relacje partnerskie, co prawdopodobnie wynika wprost ze zmian obserwowanych we współczesnym polskim społeczeństwie postmodernistycznym. Dzięki coraz szerszemu dostępowi do zasobów Internetu, upowszechniającemu się wyższemu wykształceniu i znajomości języków obcych, lekarz przestał być jedynym źródłem wiedzy, a stał się bardziej „doradcą medycznym”, stąd traktowany jest jako równorzędny partner. Znaczenie ma tu także coraz wyższa świadomość prawna i wynikające z tego konsekwencje. Chcemy, bardziej lub mniej świadomie podzielić się odpowiedzialnością w procesie podejmowania decyzji terapeutycznych, włączając w nią pacjentów, którzy poinformowani o możliwych wariantach leczenia i skutkach wyrażają świadomą zgodę. Tezę tę odzwierciedla oczekiwanie równego udziału lekarza i pacjenta w procesie leczenia (jak wskazało 36% ankietowanych) lub wręcz decydującej roli pacjenta w podejmowaniu decyzji jak wskazał co czwarty ankietowany (26%). Za modelem z dominującą rolą lekarza opowiedziało się 38% ankietowanych. Lekarze są świadomi swojej decydującej roli w wyborze terapii, dlatego chcą mieć wpływ na dostępność leków. Praktycznie wszyscy ankietowani lekarze (95%) uznali, że powinni mieć decydujący głos w sprawie dostępności leków w aptece szpitalnej. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że za samodzielną decyzją w tej kwestii opowiedziało się 28% badanych, zaś większość (67%) chciałoby współdecydować razem w farmaceutą. Rodzi się zatem pytanie czy oczekiwanie to jest tylko pragnieniem czy również znalazło odzwierciedlenie w obowiązujących procedurach szpitalnych?
Niemalże 90% ankietowanych uważa, że wiedza lekarza w największym stopniu determinuje wybór terapii i powinna decydować o wyborze leczenia (69% wskazało najwyższą ocenę 10). Współczesna medycyna kieruje się przecież paradygmatem EBM (wiedzy opartej na faktach), co dobrze wpisuje się w dążenie do zapewnienia sobie poczucia bezpieczeństwa, które zwiększyć można przez działania zgodne z oficjalnymi standardami i zaleceniami, w tym obowiązującymi uregulowaniami prawnymi i wymogami NFZ. Wśród innych czynników mających największe znaczenie przy wyborze terapii wymieniano przede wszystkim komfort pacjenta, cenę oraz dostępność leku. O ile dostępność i komfort są dość zrozumiałe, o tyle wskazanie na cenę w odniesieniu do lecznictwa zamkniętego dowodzi coraz wyższej świadomości ekonomicznej wśród lekarzy. Ale czy powinno tak być? Jeszcze niedawno w szpitalu nie tylko nie interesowaliśmy się cenami leków, ale też zupełnie ich nie znaliśmy. Dziś według ankietowanych lekarzy cena leku wpływa w średnim lub dość znacznym stopniu na wybór terapii (76% wskazało na 5-8 w skali 0-10), natomiast chcemy by to się zmieniło. Jeżeli spojrzymy na oczekiwania lekarzy w zakresie dostępności leków w aptece dążymy do trudnego do spełnienia ideału: zwiększenia komfortu pacjenta i wiedzy lekarzy przy jednoczesnym zmniejszeniu znaczenia ceny leku i pełnej dostępności preparatu. Jeżeli chcemy dziś podejmować autonomiczne decyzje terapeutyczne oparte o naszą wiedzę, to powinniśmy mieć wpływ na wybór i dostępność leków w aptece szpitalnej. W każdym innym przypadku trudno jest brać pełną odpowiedzialność za leczenie, a co wynika wprost przecież z naszych obowiązków i prawa.
Znaczącym czynnikiem w wyborze terapii jest zdaniem 82% ankietowanych wyżej wspomniany komfort pacjenta, co wynika prawdopodobnie z upowszechnienia się w naszym środowisku pojęcia jakości życia, jak też zmian w hierarchii wartości naszego społeczeństwa, dla którego ważne stały się komfort oraz bezpieczeństwo, rozumiane także jako unikanie ryzyka.
Ciekawe dane obserwujemy w pytaniu o wpływ ceny preparatu na wybór terapii, gdzie uwidacznia się pełne spektrum stosunku lekarzy do ceny leku z pewną polaryzacją poglądów: od idealistycznego podejścia części z nas (stosowanie najlepszej dostępnej terapii bez względu na cenę) po realistyczne, zorientowane rynkowo niektórych lekarzy. Takiego rozrzutu odpowiedzi nie zaobserwowaliśmy przy ocenie dostępności leku, która to według ankietowanych ma średnie lub duże znaczenie przy wyborze terapii (88% oceniło w przedziale 5-10). Zdaniem 13% ankietowanych powinna być pełna dostępność leków – bez uwzględnienia czynników logistycznych pacjent zasługuje na najlepsze leczenie oferowane przez współczesną medycynę.
Zgodnie z wysoką pozycją unikania ryzyka w hierarchii wartości współczesnego polskiego społeczeństwa w pytaniach dotyczących czynników wpływających na przestrzeganie zaleceń lekarskich najczęściej wybierano obawę pacjenta o swoje życie i zdrowie (60%). W dalszej kolejności wymieniano życzliwość i kompetencje lekarza, co podkreśla rolę tzw. „umiejętności miękkich”. Lekarz o największej wiedzy i kompetencjach, który nie nawiąże dobrych relacji z pacjentem, nie przekona go do przestrzegania wydanych zaleceń.
W prezentowanym sondażu zaciekawiły mnie odpowiedzi dotyczące postrzegania relacji lekarzy z farmaceutami. Jak się można domyślać rozdźwięk, który zarysowuje się na etapie studiów żywcem zostaje przeniesiony do naszych miejsc pracy. Dwie trzecie z nas (65%) traktuje farmaceutę jako wykonawcę zaleceń lekarza, choć prawie połowa (44%) przypisuje im rolę doradcy, a jedna trzecia (35%) traktuje farmaceutę jako swoistego strażnika, który chroni przed błędami lekarskimi. Jedynie co piąty (17%) widzi w farmaceucie równorzędnego partnera. Wyniki wskazują, że rzadko kontaktujemy się z farmaceutami szpitalnymi, co zgadza się z moim doświadczeniem. Pracujemy w innych miejscach, zwykle nie znamy się osobiście, a w interakcje, kontakty telefoniczne w praktyce wchodzimy najczęściej z konieczności. Przeważają kontakty związane z błędami dotyczącymi recept co potwierdzają też sami farmaceuci. Wśród błędów wymieniano między innymi: nieczytelność recepty, źle przybita pieczątka, uchybienia formalne oraz kwestionowanie refundacji. Pozostałe kontakty dotyczą zamiany substancji czynnej na inną o podobnych właściwościach (35%). Ponieważ farmaceuta ma prawo do wydania zamiennika, tańszego leku z taką samą substancją czynną, jednakże nie może samodzielnie zamienić substancji terapeutycznej na inną o podobnych właściwościach, kontaktuje się z lekarzem.
Podsumowując, o ile podejście do pacjentów ewoluuje w kierunku relacji partnerskich, tendencji takich nie widać w relacjach z farmaceutami – nadal traktujemy ich jako wykonawców naszych poleceń, ewentualnie w imię większego bezpieczeństwa terapii godzimy się na kontrolną, „nadzorczą” rolę farmaceuty. Wyraźnie widać, że nie dojrzeliśmy jeszcze do partnerskiego traktowania farmaceutów, a spora część z nas postrzega ich jak osoby nieprzyjazne. Przypomnę, że o ile w pytaniu poświęconym dostępności leków w aptece szpitalnej chcieliśmy współdecydować razem z farmaceutą, zapewne by podzielić się odpowiedzialnością, to w wyborze terapii nie przewidujemy udziału farmaceuty – tu partnerem, który zwiększy nasze bezpieczeństwo jest pacjent.
Badania farmaceutów potwierdziły spadek prestiżu zawodu lekarza (46% odpowiedzi), przy zachowaniu autorytetu dla pacjentów (większość badanych). Zdaniem farmaceutów pacjent powinien uczestniczyć w decyzjach terapeutycznych. Według ankietowanych wiedza lekarza jest decydującym czynnikiem, który wpływa na wybór leczenia, co zgadza się również z opinią badanych lekarzy. Podobnie jak w badaniach lekarzy, zdaniem farmaceutów to obawa o zdrowie i życie są najważniejszymi motywami pacjentów przy przestrzeganiu zaleceń lekarskich. Farmaceuci nie mają kompleksów: widzą siebie zarówno jako równorzędnych partnerów lekarzy jak i wykonawców ich zaleceń. Uważają, że powinni wspólnie z lekarzami decydować o zamówieniach do aptek szpitalnych. Ankietowani rozumieją swoją rolę zwiększającą bezpieczeństwo terapii, dlatego kontaktują się z lekarzami sygnalizując możliwe interakcje lekowe oraz w sprawie możliwych działań niepożądanych. Zajmują się także farmakoekonomiką i kontaktują się z lekarzami w sprawie odpłatności oraz możliwych zamienników leku.
Pozycja społeczna lekarzy spada, na co wpłynęło kilka czynników: cechy współczesnego społeczeństwa postmodernistycznego, szeroki dostęp do wiedzy medycznej i działania mediów, które przedstawiają lekarzy jako winnych niedoskonałości polskiej ochrony zdrowia. Pomimo spadku pozycji społecznej lekarze zachowali decydującą rolę w procesie wyboru terapii. Dalsze obniżanie się jednak autorytetu lekarzy może być groźne dla efektywności ochrony zdrowia. Jeżeli pacjenci przestaną cenić porady lekarza to nie będą przestrzegać jego zaleceń i zmniejszy się efekt placebo. Reakcją lekarzy na niechęć mediów, częste kontrole NFZ oraz społeczny brak zrozumienia dla ryzyka wystąpienia powikłań terapii jest asekuracyjna postawa z wyraźną skłonnością do dzielenia się odpowiedzialnością, co może prowadzić do zlecania zbędnych badań i konsultacji, a w konsekwencji zwiększać koszty funkcjonowania ochrony zdrowia. Media w interesie społecznym powinny zmienić swój stosunek do lekarzy i pomóc budować nasz autorytet. Warto np. wyjaśnić społeczeństwu, że każda terapia może prowadzić do działań niepożądanych, jak też, że ryzyko powikłań jest stałym elementem usług zdrowotnych. Warto uświadomić, czemu służy przyjęty w cywilizacji zachodniej podział na lekarzy, którzy zlecają leki oraz farmaceutów, którzy leki wydają. Oddzielenie dystrybucji leków od ich zalecania, chroni pacjenta przed niebezpiecznym konfliktem interesów – pokusą by sprzedawać lek najdroższy, a nie najlepszy.
W lecznictwie szpitalnym koszty leku odgrywają drugorzędną rolę, gdyż lekarze zwykle ich nie znają, a pacjenci w ogóle nie płacą za leki. Farmaceuci mają odmienne cele niż w aptekach otwartych i starają się minimalizować koszty terapii. Współpraca lekarzy z farmaceutami szpitalnymi jest słaba, a kontakty sporadyczne i dotyczą najczęściej sytuacji związanych z błędami lekarskimi. Lekarze oczekują, by farmaceuci pomogli im uniknąć błędów, co jest zrozumiałe ze względu na rosnące roszczenia pacjentów. Bliższa współpraca z farmaceutami zwiększy bezpieczeństwo terapii, dlatego jest korzystna dla wszystkich. Warto byłoby stworzyć platformę współpracy np. regularne spotkania w szpitalu raz na 1-2 miesiące.

Punkt widzenia socjologa

Andrzej_Szczypior
Andrzej Szczypior
Socjolog. Wykładowca Podyplomowego Studium Farmakoekonomiki, Marketingu i Prawa Farmaceutycznego w Szkole Biznesu PW oraz w Akademii Managerów Marketingu PWC. Autor licznych artykułów i wystąpień na forum branżowym (m.in. Marketing w Praktyce, PharmRep)
Tegoroczne jubileusze skłaniają do refleksji, jak minione lata przemian społecznych wpłynęły na sferę opieki zdrowotnej. Ale nie zamierzam tu dołączać do chóru narzekań na mizerne efekty reform, niedostateczne finansowanie, dostępność, itd… Skupię się na fakcie, że opieka zdrowotna to ważny aspekt życia społecznego. Nie tylko dlatego, że dotyczy mnóstwa osób – zatrudnionych w branży lub korzystających z jej usług. Reformując instytucje zdrowotne zapominamy czasem, że instytucja to nie tylko reguły prawne i organizacyjne, ale także świadomość ludzi. Owa świadomość i relacje międzyludzkie decydują o efektywności wszelkich instytucji społecznych – system zdrowotny nie jest tu wyjątkiem. Czy udało się zadbać o ten aspekt?
Materiałem do refleksji jest badanie społeczne nt. prestiżu zawodu lekarza oraz relacji między lekarzami, farmaceutami i pacjentami. Wyniki sondażu wśród lekarzy wskazują, że samoświadomość tej grupy zawodowej przeszła dość daleką drogę. Nie zawsze w dobrą stronę. Dwa wnioski wydają się szczególnie znaczące:
1. zdecydowana większość twierdzi, że obniża się ich prestiż zawodowy, a ponadto – co niekoniecznie musi się z tym wiązać – spada ranga autorytetu lekarza wobec pacjenta;
2. okazuje się, że praktyką dość powszechnie stosowaną i afirmowaną jest traktowanie pacjenta, jako „partnera”, współdecydującego z lekarzem w procesie wyboru terapii.
Obie konstatacje nie dziwią – są zgodne z obserwacjami potocznymi. Teraz zyskały potwierdzenie empiryczne. Można je uznać za „znaki czasów”, świadectwa ważnych przemian w postawach lekarzy i ich relacjach z otoczeniem. Źródeł można z pewnością upatrywać w dwóch gigantycznych rewolucjach, których doświadczyliśmy w czasie zaledwie jednej zmiany pokoleniowej. Z jednej strony rewolucja informatyczna – powstanie Internetu i lawinowy rozwój jego zasobów i narzędzi. Z drugiej – zmiana ustrojowa, wolny rynek i integracja z UE. Za obie rewolucje historii należy się medal. Cóż, każdy medal ma dwie strony. Rewolucje wniosły wiele dobrego, ale okazały się też wyzwaniem dla delikatnej materii stosunków między lekarzem i pacjentem.
Po pierwsze – rewolucja w dostępie do informacji medycznej w sieci. Jej efektem jest bardziej świadomy, wyedukowany pacjent i szansa na poprawę compliance. Lecz z drugiej strony – pokusa łatwego kwestionowania kompetencji lekarza w oparciu o złudne poczucie, że wiedza medyczna jest w zasięgu ręki. Staje się to wręcz groźne w dobie serwisów społecznościowych. Stąd frustrujące poczucie kryzysu autorytetu. Pozytywnym aspektem jest zapewne upowszechnianie się partnerskiego modelu współpracy z pacjentem, w którym lekarz bazuje na wiedzy pacjenta, jednocześnie kontrolując ją. Po drugie – urynkowienie i integracja z UE. To otwarcie na najnowsze technologie medyczne i droga do tego, by zawód lekarza był wybierany nie tylko ze względu na „prestiż społeczny”. Z drugiej strony nie wszyscy dobrze odnajdują się w realiach rynkowych, gdzie o leczeniu decyduje nie tylko wiedza medyczna, lecz aspekty ekonomiczne, np. zasobność pacjenta lub sztywne warunki finansowania NFZ, które bywają postrzegane jako zagrożenie podmiotowości lekarza. Dodatkowo, kosztem uwikłania medycyny w naturalną grę rynkową okazała się erozja szacunku dla zawodu. Wszystko to nie ułatwia lekarzom pracy.
Jaki stąd wniosek?
Postawy i zachowania nie zawsze nadążają za rewolucyjnymi zmianami warunków zewnętrznych. Dotyczy to zresztą nie tylko lekarzy. Także pacjenci bywają nieprzygotowani społecznie do współdziałania z lekarzem w nowych realiach, np. niezręcznie czują się ze swą „internetową wiedzą” w gabinecie. Międzypokoleniowe przekazywanie wzorów zachowań nie wystarcza, świat zmienia się szybciej niż pokolenia, zwyczaje rodziców nie są adekwatne dla świata dzieci. Dawno minęły czasy, gdy lekarz był wyłącznym posiadaczem wiedzy tajemnej, a autorytet zyskiwał wraz z dyplomem. Z pewnością istnieje potrzeba obrony i budowania tego autorytetu, lecz na innych podstawach niż w czasach „przedrewolucyjnych”: nie paternalistycznie, lecz kooperacyjnie, tak by uszanować podmiotowość pacjenta, wykorzystać jego samodzielność, a zarazem umocnić rangę rzetelnej wiedzy i odpowiedzialności lekarza, której nie zastąpi „dr Google”.
To wielkie zadanie dla edukacji – adresowanej tak do pacjentów, jak i lekarzy. Wielu lekarzy, mimo ciągłego braku czasu, chętnie poszerzyłoby swoje kompetencje interpersonalne, by lepiej zarządzać relacją z pacjentem i leczyć skuteczniej. Zapewne nie zaspokoi tej potrzeby sam system edukacji państwowej. Jest pole dla sektora pozarządowego, a także zwykłej działalności komercyjnej. Poprawa relacji międzyludzkich to procedura medyczna, która domaga się szybkiej rejestracji i wdrożenia do praktyki!
Spotkanie Patronów i Partnerów OPZG

Spotkanie Patronów i Partnerów OPZG

3 czerwca w Warszawie odbyło się spotkanie Patronów i Partnerów Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. Tegoroczne działania w ramach Społecznej Kampanii Informacyjnej, najbliższe wydarzenia oraz zakres i formy współpracy z Patronami, to tylko niektóre z poruszonych tematów. Uczestnicy spotkania mieli również niepowtarzalną okazję do wzięcia udziału w warsztatach dotyczących nowej, sprawdzonej już w warunkach europejskich, metodologii analizy czynników wpływających na poziom wyszczepialności przeciw grypie.

Spotkanie poprowadził prof. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Instytutu Oświaty Zdrowotnej Fundacji Haliny Osińskiej, który podsumował dotychczasowe działania Programu w roku 2014, m.in. akcję edukacyjną „Grypoodporni radzą” oraz spotkanie Flu Meeting 2014, które odbyło się w kwietniu br.
Profesor Antczak zainaugurował dwa kluczowe działania tegorocznej kampanii: Ogólnopolski Test Wiedzy o Grypie oraz akcję Placówka Medyczna – Partner Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. Podziękował również za zaangażowanie w działania Programu jego nowym Partnerom: Federacji Pacjentów Polskich, Polskiemu Stowarzyszeniu Pielęgniarek Epidemiologicznych, Polskiemu Towarzystwu Farmakoekonomicznemu oraz firmie Kaspersky Lab.
W drugiej części spotkania odbyły się warsztaty dotyczące czynników wpływających na poziom wyszczepialności przeciw grypie, które prowadzili Angus Thompson i Michael Osinski, przedstawiciele firmy zrzeszonej w Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Producentów Farmaceutycznych (International Federation of Pharmaceutical Manufacturers and Associations). Warsztaty przeprowadzono w oparciu o metodę analizy tzw. 5As (Access, Afforability, Awareness, Acceptance, Activation, czyli Dostęp, Przystępność cenowa, Świadomość, Akceptacja, Działanie).
Uczestnicy warsztatów na podstawie analizy ponad 40 różnych determinantów rynkowych dokonali wyboru tych najistotniejszych, dokonując diagnozy obecnej sytuacji w Polsce i wyznaczyli tym samym konieczne kierunki działań dla jej poprawy. Szczególną rolę przypisali Świadomości i Akceptacji, czyli konieczności budowania wiedzy, świadomości i zaufania do szczepień zarówno wśród pacjentów, jak i lekarzy. Albowiem strach przed działaniami niepożądanymi, rosnąca aktywność ruchów antyszczepionkowych oraz bagatelizowanie grypy i jej powikłań były jednymi z najczęściej wymienianych czynników wpływających na negatywna decyzję pacjentów o szczepieniu. Uznano również, że bardzo istotne jest zaangażowanie w ten proces nie tylko lekarzy pierwszego kontaktu, ale również specjalistów, np. diabetologów, kardiologów, pulmonologów itp. Uczestnicy zwrócili również uwagę na rolę współpracy lekarzy i osób podejmujących decyzje dotyczące zdrowia publicznego w Polsce w budowaniu zaufania do szczepień i pozytywnych rekomendacji.
Prof. Adam Antczak zaprosił wszystkich zebranych na Flu Forum 2014, spotkanie inaugurujące sezon szczepień 2014/2015,najważniejsze wydarzenie Społecznej Kampanii Informacyjnej mające się odbyć 16 września 2014 r. w Pałacu Prymasowskim w Warszawie.
Flu Meeting 2014 – podsumowanie konferencji

Flu Meeting 2014 – podsumowanie konferencji

10 kwietnia w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie odbyła się konferencja Flu Meeting 2014 – razem przeciw grypie. Jej tematem przewodnim była rola pracodawców, ze szczególnym uwzględnieniem zatrudniających w ochronie zdrowia, w promocji szczepień ochronnych wśród pracowników. Podczas spotkania zaprezentowano również podsumowanie szczytu zachorowań w sezonie epidemicznym 2013/2014 oraz zainaugurowano Ogólnopolski Test Wiedzy o Grypie. W spotkaniu wzięło udział niemal stu uczestników.

Konferencję otworzył i poprowadził prof. Adam Antczak, Przewodniczący Rady Naukowej Instytutu Oświaty Zdrowotnej Fundacji Haliny Osińskiej. W pierwszych słowach podziękował gościom za przybycie oraz dotychczasowe zaangażowanie w realizację idei Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. Jednocześnie poprosił o zabranie głosu gości honorowych – dra Andrzeja Mądralę, v-ce Prezydenta Pracodawców RP oraz prof. Piotra Tyszkę, Sekretarza Rady Sanitarno-Epidemiologicznej.
Flu Meeting 2014 jest kolejną edycją spotkań stanowiących podsumowanie bieżącego sezonu epidemicznego. W tegorocznej konferencji wzięło udział niemal sto osób, w tym przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Naczelnej Rady Lekarskiej, Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, związków pracodawców, organizacji zrzeszających samorządy oraz towarzystw medycznych.

Podsumowanie sezonu epidemicznego

Dr hab. Aneta Nitsch-Osuch zaprezentowała dane, pochodzące z meldunków epidemiologicznych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny. Wynika z nich, że od początku sezonu epidemicznego 2013/2014, tj. od początku września, zanotowano niemal dwa miliony przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. W związku z zakażeniami, siedem tysięcy osób musiało być hospitalizowanych, piętnaście z nich zmarło. Jak zaznaczyła jednak prelegentka, liczba ta może być niedoszacowana, głównie ze względu na trudności w rejestrowaniu powikłań pogrypowych. Pomimo tego, że w obecnym sezonie zanotowano mniej przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę, odsetek osób zaszczepionych wzrósł jedynie nieznacznie, co potwierdza konieczność prowadzenia stałych oraz konsekwentnych działań edukacyjnych, w szczególności skierowanych do pracowników sektora ochrony zdrowia oraz pacjentów z grup ryzyka.

Nadzór epidemiologiczny nad grypą

Michał Ilnicki, przedstawiciel Głównego Inspektoratu Sanitarnego, przybliżył uczestnikom spotkania możliwości systemów nadzoru epidemiologicznego dot. grypy. W swoim wystąpieniu poruszył kwestie dotyczące precyzji poszczególnych rozwiązań oraz ich zalet i wad. W szczególności skupił się na roli systemu SENTINEL, którego skuteczna implementacja stanowiłaby wartościowe uzupełnienie nadzoru powszechnego. Zaznaczył również, że przypadki zgonów z powodu zakażenia wirusem grypy są o tyle niepokojące, że dysponujemy w pełni bezpieczną oraz skuteczną szczepionką, a duża liczba zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę niekorzystnie wpływa na wydajność placówek medycznych wydłużając czas potrzebny na uzyskanie możliwości odbycia wizyty u lekarza.

Bariery promocji profilaktyki grypy przez pracodawców

Jak wielokrotnie zwracali uwagę goście spotkania, jedną z kluczowych ról w upowszechnieniu szczepień ochronnych przeciw grypie pełnią pracodawcy. Arkadiusz Tatar z LUXMED przekonywał, że spotykają się jednak oni z istotnymi przeszkodami na drodze do organizacji akcji szczepień pracowniczych. Wielu pracowników oraz menedżerów nie zdaje sobie sprawy z efektywności kosztowej wprowadzenia takiego rozwiązania. Co więcej, istnieją bariery legislacyjne, w tym podatkowe, zniechęcające pracowników do korzystania z oferty bezpłatnych szczepień, np. obligujące do włączenia ich kosztu do opodatkowanego przychodu. Zwolnienie lekarskie bywa także wykorzystywane przez pracowników jako dodatkowy płatny urlop. Zdaniem prelegenta, wymagane jest prowadzenie działalności edukacyjnej w kierunku pracowników oraz uświadomienie kadrze menedżerskiej korzyści z prowadzenia akcji szczepień.
W podobnym tonie wypowiedział się dr Ernest Kuchar z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Zwrócił on szczególną uwagę na rolę pozytywnej motywacji w stosunku do pracowników ochrony zdrowia, stosujących profilaktykę grypy. To bowiem ta grupa pełni kluczową rolę w promocji szczepień ochronnych. Dr Kuchar zauważył jednak, że motywacja ekonomiczna nie może w polskich realiach być brana pod uwagę. Powinny to być raczej przywileje urlopowe lub pierwszeństwo w wyborze dyżurów. Podniesienie wyszczepialności przeciw grypie wśród personelu medycznego pozwoliłoby znacznie ograniczyć koszty pracownicze oraz usprawnić działanie placówek medycznych.

Punkt widzenia pracodawców ochrony zdrowia

Zagadnienie korzyści z promocji profilaktyki grypy dla pracodawców w dziedzinie ochrony zdrowia przedstawiła dr Bożena Janicka, Prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Pani Doktor zwróciła uwagę na kluczową rolę, którą odgrywa personel medyczny w procesie rekomendowania szczepień przeciw grypie. To oni bowiem są dla pacjentów często jedynym źródłem rzetelnej wiedzy medycznej. Stosowanie zaś profilaktyki grypy przez lekarza lub pielęgniarkę to warunek konieczny stosowania się pacjentów do ich rekomendacji. Brak stosowania szczepień ochronnych przez pracowników placówek medyczny może prowadzić do powstania ogniska epidemicznego, przynoszącego konsekwencje finansowe, wizerunkowe oraz prawne. Z tego względu pracodawcy powinny zachęcać do szczepień w sposób aktywny, a informacje o nieodpłatnych szczepieniach powinny być łatwo dostępne. Kluczowe jednak dla sukcesu w tej mierze jest publiczne szczepienia liderów opinii w danych środowiskach.

Ogólnopolski Test Wiedzy o Grypie

Centralnym projektem II edycji Społecznej Kampanii Informacyjnej, realizowanej w ramach Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy jest organizacja Ogólnopolskiego Testu Wiedzy o Grypie. Podczas konferencji nastąpiła jego inauguracja. Jak wskazała dr Agnieszka Mastalerz-Migas
z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, celem projektu jest zbadanie stanu wiedzy Polaków o grypie oraz zagrożeniach, które powoduje, jak również popularyzacja wiedzy o korzyściach wynikających z profilaktyki zakażeń. Badanie w formie ankietowej, skierowane do pracowników ochrony zdrowia, pracodawców oraz samorządowców, ruszy w maju. Osobny formularz dla opinii publicznej, zostanie opublikowany jesienią. Podczas spotkania przeprowadzono badanie stanu wiedzy uczestników, którzy odpowiadali na pytania skierowane do opinii publicznej oraz specjalistów. Wykorzystano w tym celu elektroniczny system głosowania, który pozwolił wyłonić osoby wykazujące się największą wiedzą.

Samorządowe programy zdrowotne

Marek Wójcik, przedstawiciel Związku Powiatów Polskich, przybliżył zgromadzonym projekty prac Ministerstwa Zdrowia oraz ich potencjalnego wpływu na funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia w Polsce. Jak zaznaczył, jednym z pomysłów jest uproszczenie procedury uzyskiwania opinii dla samorządowych programów zdrowotnych w przypadku ich organizacji na przestrzeni lat. Jak zaznaczył, szczegółowe regulacje w tej sprawie są jeszcze przedmiotem konsultacji, niemniej powinny one uwzględniać potencjał jednostek samorządu terytorialnego w popularyzacji rozwiązań pozytywnie wpływających na zdrowie ich mieszkańców.

Podsumowanie

Po zakończeniu wystąpienia Pana Marka Wójcika prof. Antczak podziękował zgromadzonym za udział i zachęcił ich do zaangażowania na rzecz realizacji idei Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. Po zakończeniu zgromadzeni udali się na posiłek oraz rozmowy kuluarowe. Kolejnym wydarzeniem organizowanym w ramach Społecznej Kampanii Informacyjnej w zakresie profilaktyki grypy będzie Flu Forum 2014, które odbędzie się 16 kwietnia 2014 roku w Pałacu Prymasowskim w Warszawie.
Rozstrzygnięcie akcji „Placówka Medyczna – Partner OPZG”

Rozstrzygnięcie akcji „Placówka Medyczna – Partner OPZG”

W ostatnich tygodniach Rada Naukowa Instytutu Oświaty Zdrowotnej Fundacji Haliny Osińskiej podjęła się oceny zgłoszeń konkursowych do akcji “Placówka Medyczna – Partner Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy”, zawierających opis działań podejmowanych w celu promocji profilaktyki grypy.

Dzięki  zaangażowaniu placówek medycznych biorących udział w akcji, po raz pierwszy od pięciu lat w Polsce wzrósł poziom wyszczepialności przeciw grypie. Udział 1069 ośrodków ochrony zdrowia to dla nas wielki zaszczyt. Dziękujemy wszystkim, którzy dołączyli do akcji.
Po debacie oraz głosowaniu Rada Naukowa postanowiła wyróżnić następujące placówki:

I miejsce


Przychodnia Południe – “za zasługi w wieloletniej i konsekwentnej promocji profilaktyki grypy oraz wzorową współpracę ze społecznością lokalną”,
Laureaci konkursu:
Szpital Miejski w Zabrzu – “za innowacyjne i multimedialne podejście do promocji szczepień ochronnych”,
Fundacja „Unia Bracka” – “w uznaniu nieszablonowego sposobu prezentacji oraz energii w działaniach na rzecz Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy”,
AMICOR – “za rozmach oraz sprawność w komunikacji z pacjentami”.
Rada Naukowa Instytutu Oświaty Zdrowotnej postanowiła także uhonorować specjalnymi wyróżnieniami kolejne dwie placówki:
NZOZ Przychodnia Lekarska – “za poetyckie i artystyczne podejście do promocji profilaktyki grypy”,
POZ Radłowo – “za własną wizję Rodziny Grypoodpornych”.
Uroczystość wręczenia nagród odbędzie się 6 lutego o godz. 11.00, na terenie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie przy ulicy Żelaznej 79.
Jednocześnie informujemy, że ze względu na sukces tegorocznych działań, w roku 2014 zorganizowana zostanie II edycja akcji “Placówka Medyczna – Partner Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy”. Zachęcamy Państwa do udziału i liczymy, że grono przyszłorocznych laureatów będzie równie znamienite.
Więcej informacji zamieszczonych jest na stronie Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy pod linkiem
Otwarte posiedzenie Rady Naukowej Instytutu Oświaty Zdrowotnej Fundacji Haliny Osińskiej

Otwarte posiedzenie Rady Naukowej Instytutu Oświaty Zdrowotnej Fundacji Haliny Osińskiej

16 grudnia 2013 roku w Pałacu Staszica w Warszawie odbyło się otwarte posiedzenie Rady Naukowej Instytutu Oświaty Zdrowotnej Fundacji Haliny Osińskiej, któremu przewodniczył prof. Adam Antczak. Celem konferencji było podsumowanie działań realizowanych w ramach Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy w 2013 roku, wyznaczenie priorytetów działań w kolejnym okresie oraz zawiązanie grup projektowych na 2014 rok.W konferencji wzięło udział ponad 20 reprezentantów patronów i partnerów Programu, w tym m.in. Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH, Naczelnej Izby Lekarskiej, Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia, Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie, Federacji Pacjentów Polskich, Pracodawców RP, towarzystw medycznych oraz firm wspierających Społeczną Kampanię Informacyjną.

1069 placówek przystąpiło do akcji Placówka Medyczna – Parter Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy”
Coraz więcej Polaków choruje na grypę

Coraz więcej Polaków choruje na grypę

Jak wynika z meldunków epidemiologicznych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-PZH,
od początku września zanotowano 499027 zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. To ponad 145 tysięcy więcej niż w poprzednim sezonie. Eksperci ostrzegają, że grypa to poważna choroba i nie można jej bagatelizować. Ciągle jeszcze warto i można się przeciw niej zaszczepić. Ministerstwo Zdrowia wydało pozwolenie na sprowadzenie na rynek Polski kolejnych 50000 dawek szczepionki przeciw grypie w opakowaniach międzynarodowych.

Jak wskazują dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH, w pierwszych 10 tygodniach poprzedniego sezonu epidemicznego liczba zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę wyniosła 353 175. Pierwsze meldunki 2013/2014 wskazują, że liczba ta znacznie wzrosła. Od początku września
do przychodni i szpitali zgłosiło się niemal pół miliona chorych, ponad 1 400 wymagało hospitalizacji. Najwięcej przypadków zostało zaraportowanych w czterech województwach – pomorskim, wielkopolskim, mazowieckim i małopolskim.
Rosnąca liczba zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę w Polsce bardzo nas niepokoi, zwłaszcza, że poziom wyszczepialności jest niski. Wydaje się, że Polacy zapomnieli o tym, jak poważną chorobą jest grypa. Jednym z głównych powodów jest utrzymujący się w społeczeństwie brak świadomości zagrożeń wynikających z zachorowania, a przede wszystkim jego powikłań – komentuje Włodzimierz Jezierski, Prezes Instytutu Oświaty Zdrowotnej Fundacja Haliny Osińskiej.
Międzynarodowe organizacje, takie jak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), amerykański Komitet Doradczy ds. Szczepień (ACIP), jak również krajowe ośrodki – Główny Inspektorat Sanitarny oraz Krajowy Ośrodek ds. Grypy – rekomendują szczepienia jako najskuteczniejszy sposób zapobiegania infekcjom
i powikłaniom wywołanym przez wirusa grypy. Optymalny czas realizacji szczepień to miesiące wrzesień-grudzień, czyli tuż przez wystąpieniem szczytu zachorowań w miesiącach styczeń marzec
Na rynku dostępne są już ostatnie dawki szczepionek przeciw grypie. To ostatni moment, aby wybrać się do lekarza, wykonać szczepienie ochronne i skutecznie uniknąć przykrości związanych z zachorowaniem na grypę – dodaje Włodzimierz Jezierski.
Jak podaje portal mp.pl. który skontaktował się z producentami szczepionek przeciw grypie, Sanofi Pasteur zamierza wprowadzić do obrotu dodatkowych 100 tysięcy dawek w międzynarodowych opakowaniach, na co uzyskał zgodęMinisterstwa Zdrowia.
Grypa jest ostrą chorobą zakaźną, wywoływaną przez wirusy, które namnażają się w komórkach nabłonka dróg oddechowych. Objawy grypy pojawiają się nagle. Do typowych należą: wysoka gorączka, ból gardła, głowy i mięśni, a także dreszcze, jadłowstręt, silne uczucie zmęczenia i rozbicia. Tym, co różni grypę od innych infekcji układu oddechowego, jest znacznie wyższy wskaźnik groźnych dla zdrowia i życia powikłań, które są jej następstwem. Najbardziej narażone na powikłania pogrypowe są małe dzieci, seniorzy, a także osoby cierpiące na przewlekłe choroby układów oddechowego i sercowo-naczyniowego oraz cukrzycę. Do najczęstszych powikłań grypy należą wtórne zakażenia bakteryjne i wirusowe oraz zaostrzenie współistniejących chorób przewlekłych. Okres największej aktywności wirusów grypy
w naszym klimacie to zima i wiosna.
Henryk Sawka wspiera Ogólnopolski Program Zwalczania Grypy